Aleksandra Polak: "Król Kier"
Wszyscy zawsze mówią, żeby nie oceniać książki po okładce. Okładka może być słaba, ale wnętrze piękne, może być na odwrót - okładka arcydziełem, a książka gniotem. I wreszcie zdarzają się również takie przypadki, kiedy zarówno zewnętrzna jak i wewnętrzna część książki nas zachwyca. Król Kier to właśnie ten ostatni przykład. Pierwsza część cyklu "Circus Lumos" to książka, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Sięgnęłam po nią przed Warszawskimi Targami Książki, bo słyszałam, że ma się na nich zjawić autorka, ale nie oczekiwałam od niej dużo. Okładka niesamowita, ale kto wie jakie wnętrze? Może to jakieś kolejne słabe romansidło? Alicja jest uczennicą trzeciej klasy gdańskiego liceum. Niedługo czeka ją matura i wkroczenie w dorosłe życie. Ma chłopaka, najlepszą przyjaciółkę, a jej głowę zaprzątają myśli o studniówce. Pewnego dnia na wystawie cyrkowej spotyka intrygującego chłopaka, Hadriana, i całe jej życie staje na głowie. Cóż, ten opis rzeczywiście brzmi trochę ...